feed-image Nasze doniesienia
Mamy to szczęście, że robimy to co lubimy! - Loui & Scibi


Loui & Scibi

Loui & Scibi czyli duet pochodzący z Leszna i Wrocławia, który połączyła wspólna pasja do muzyki house! Powstali w 2009 i tak nieprzerwanie aż do dzisiaj tworzą nowe produkcje. Mieli okazję zaprezentować się przed kilkudziesięcio tysięczną publicznością przy okazji piętnastolecia Sunrise Festival. Z przyjemnościa zapraszamy na krótki wywiad jaki udało nam się przeprowadzić z Loui & Scibi

 

Super, że zgodziliście się na ten wywiad! Powiedzcie na początek jak rozpoczęła się w ogóle wasza wspólna droga pod marką Loui & Scibi? 

Wszystko zaczęło się od utworu „Feel The Sun”. Byłem na etapie kończenia oryginalnej werjsi (loui) i poprosiłem scibiego o zrobienie remixu do tego nagrania. Z remixu powstała całkowicie nowa wersja i postanowiliśmy połączyć siły i wydać jako wspólny utwór. Współpraca tak się dobrze układała, że postanowiliśmy dalej razem pracować.

Miał być jeden wspólny utwór, a wyszedł duet, który nie długo będzie miał już 10 lat! Ale czy zawsze zgadzacie się co do tego jak ma wyglądać dany utwór? Jakie wyzwania niesie za sobą współpraca w duecie?

Praca w duecie wymaga większej dyscypliny i słuchania uwag, wskazówek drugiej osoby. Przynosi jednak więcej ciekawych pomysłów. Co do zgodności różnie to bywa. Oczywiście zdarza się, że mamy trochę inne spojrzenie na dany utwór, jego budowę czy końcową aranżację. Tak było z utworem „Beautiful Life”, mieliśmy różne pomysły na główną melodię dlatego postanowiliśmy zrobić dwa remixy (loui remix oraz scibi). Jednak w większości sytuacji myślimy podobnie. Są też projekty, do których jesteśmy zgodni w 100% i wtedy praca idzie bardzo szybko. Tak było np. w przypadku naszego ostatniego singla „Breathing Fire”. Brzmienie, aranżacja, pomysł na wokal był jednomyślny. 

Produkujecie wspólne utwory od momentu kiedy wydaliście wspólnie Feel The Sun. Jak zmieniał się styl waszych utworów i w jakim kierunku chcecie pójść w przyszłości?

Staramy się aby nasze produkcje były rozpoznawale, żeby zachować swój styl. Jednak rynek muzyczny i to co w danym momencie jest modne się zmienia, dlatego na początku w naszych utworach dominowało soulfulowe brzmienie, później pojawiał się house’owy groove a ostatnio najczęściej można było usłyszeć brzmienia bardziej deepowe czy klimaty nu disco, nieco wolniej i bardziej melodyjnie, wokalnie. Obecnie myślimy nad powrotem do bardziej klubowych, house’owych projektów co w niedalekiej przyszłości będzie można usłyszeć. 

Rok temu wystąpiliście na After Party Sunrise Festival. W tym roku mieliście już możliwość zaprezentować się pierwszego dnia Sunrise Festival na Amfiteatrze. Jak wasze wrażenia z tak dużej imprezy?

Występ na tego typu imprezach jest zawsze wyjątkowy i niesie ze sobą dużo wspaniałych emocji. To właśnie między innymi dla takich wydarzeń ciężko pracuje się w studio. Zarówno after party jak i amfiteatr wspominamy bardzo dobrze. Na plaży można pograć trochę lżej, bardziej słonecznie i ciepło. Na amfiteatrze z kolei, pokazaliśmy trochę inne oblicze, mocniejsze brzmienia jednak wciąż bliskie naszemu sercu. 

Loui & Scibi

Zagraliście już setki imprez i staliście się mocno rozpoznawalni w naszym kraju! Ale czy macie jedną imprezę, która zapadła w waszej pamięci?

Tak naprawdę każda impreza jest wyjątkowa. Mamy to szczęście, że robimy to co lubimy, spotykamy nowych ludzi, odwiedzamy często bardzo ciekawe miejsca i przy tym dobrze się bawimy. 

Jaki jest wasz muzyczny cel i co chcielibyście osiągnąć na scenie EDM?

Chcemy robić muzykę, która nas kręci i do której jesteśmy przekonani czyli muzykę house, to jest nasz cel, którego się trzymamy od początku naszej współpracy. 

Na koniec zdradźcie naszym czytelnikom: Kogo wy sobie najbardziej cenicie z artystów światowego formatu?

Jest bardzo dużo świetnych producentów. Oczywistym jest, że głównie śledzimy artystów produkujących muzykę house. Co roku pojawiają się nowe, utalentowane nazwiska. Ostatnio na duże uznanie zasługuje Sonny Fodera oraz Purple Disco Machine. Każdy utwór, który wychodzi spod ich ręki to prawdziwa bomba. Polecamy

 

Dziękujemy bardzo za garść informacji i życzymy samych muzycznych, ale i prywatnych sukcesów!

 

"Początki nie były łatwe" - DelusionZ

Powracamy z cyklem wywiadów, ale tym razem z dziedziny bardziej mocnej i odważnej. Zupełnie inny gatunek niż te które prezentowaliśmy do tej pory.  Tym razem hardstyle od człowieka, który miał kontakt od najmłodszych lat z muzyką, ale raczej nikt nie spodziewał się, że jego przyszłość pisana jest w zupełnie innym kierunku niż rodzice przewidywali. Przed wami jedna z większych gwiazd gatunku hardstyle na polskim rynku! Z ogromną przyjemność zachęcam do przeczytania jedynego w swoim rodzaju wywiadu z DelusionZ!

- Witaj Robert bardzo cieszę się, że zgodziłeś się na ten wywiad! Opowiedz nam jak to było z tą muzyką w twoim domu? Wiem, że w twoim królowała zupełnie inna muzyka? 

Cały czas ciągneło mnie do innego rodzaju muzyki niż ta co była popularna w domu.  Poczatki z muzyka clubowa rozpoczeły się od oglądania niemieckich stacji muzycznych. Wtedy właśnie poczułem że to jest to!  Ale jeszcze nie miałem określonego kierunku w swoim życiu, dopiero z czasem to się zmieniło. Powoli zbierałem swoją kolekcję, oraz interesować sie dj-ingiem. W szkole średniej pojawiły się pierwsze występy w clubach  oraz pierwsze próby komponowania czegoś swojego, ale niestety początki nie były łatwe.

- Początki nigdy nie są proste, ale twój przykład pokazuje, że czasem zmiana otoczenia, a nawet kraju pomaga w rozwoju kariery. Powiedz jak to się stało, że dopiero na emigracji odkryłeś swój gatunek w którym działasz do tej pory?

Na emigracji spędziłem już sporo lat ale dopiero w niemczech odkryłem w sobie to czego szukałem przez te wszystkie lata. Właśnie tam tak na prawdę zapoznałem się ze sceną Hardstyle, gdzie gatunek ten był już bardzo popularny. Tam też po raz pierwszy zagralem właśnie w tym stylu podczas jednej z imprez w clubie Revolution w Stuttgarcie, jednoczesnie rozpoczałem nawiązywacć kontakty z innymi dj-ami oraz producentami. W raz z każdą zagraną imprezą moja fascynacja rosła i tak pozostało, aż do dzisiaj. 

- Super, że dzisiaj wydajesz kolejne kawałki i cieszysz się coraz większą popularnościa, chodź o tym może za chwilę powiemy, ale powiedz jak to się stało że pierwsze wydane single przelezały w szufladzie twojego biurka kilka lat, a następnie okazały się strzałem w samą 10? Kto wspierał Cię na początku kariery?

Podczas pobytu w niemczech moje życie się zmieniło i wiele projektów poprostu trafiło do szuflady, a ja sam na jakiś czas tak jaby porzucił wszystkie plany z tym związane. Dopiero po wyjeździe do UK i po dość długiej przerwie zacząłem w domowym zaciszu znowu komponować. Mimo to zawsze brakowało mi odwagi żeby coś wiecej z tym zrobić. Wszystko sie zmieniło w tym roku kiedy znajomi uszłyszeli moje produkcje i zaczeli mówić żebym coś z tym zrobił. Długo się wachałem aż w końcu zdecydowalem, że wrzucę swoje pierwsze dema do internetu, oraz wysyłać pierwsze maile do różnych firm chodź nie liczyłem na odzew. Na drugi dzień dostałem wiadomość od hiszpańskiego producenta i dj-a Oscara z wytworni DNZ Records który był zachwycony moimi produkcjami. W taki sposób w czerwcu wydałem swoje dwie pierwsze produkcje w profesjonalnym studio. Patrząc z perspektywy czasu to wszystko dzięki moim przyjaciołom. Gdyby nie oni to nigdy nie znalazłbym się w tym miejscu gdzie teraz jestem.

- Wiem, że pare dni temu wydałeś swój najnowszy utwór, który też jako portal promujemy, dlatego opowiedz nam trochę o nim. Czy ten utwór zmieni coś w twojej karierze?

The New Era jest powiązaniem tego co do tej pory tworzyłem a zarazem chciałem nastawić osoby, które słuchają mojej twórczości w styl który będę chciał zaprezentować po nowym roku. Tytuł też nie jest przypadkowy bo tym nagraniem chcę rozpoczać nowy rozdział w życiu, a moja najnowsza produkcja  jest takim odzwierciedleniem mnie samego. Tego co czuję i co mnie otacza. Mogę też zdradzić że kolejne solowe produkcje bedą bardziej intesywne i pójdą w kierunku RAW Hardstyle.

- Super, że robisz to co kochasz i spełaniasz swoje marzenia! Jak już tak zdradzasz sekrety to powiedz nam o swoim projekcie muzycznym, który tworzysz w raz z kilkoma innymi osobami znanymi już na naszym portalu

- Obecnie wraz z dwoma innymi dj-ami i producentami z polski ktorzy obecnie rowniez mieszkaja w UK chodzi tutaj o DJ White Noise oraz DJ-Robs, chcemy reaktywowac Euphoric Sensation w nowym skladzie, w calkiem nowej muzycznej odslonie, szykujemy cos czego jeszcze chyba na polskiej scenie clubowej nie bylo. Przede wszystkim kazdy z naszej trojki gra inny styl muzyczny zaczynajac od House po Trance czy Progresive konczac wlasnie na Hardstyle. Chcemy aby nasz nowy projekt pokazal cos swiezego zeby kazdy znalazl cos dla siebie w naszych produkcjach oraz w eventach ktore bedziemy wspolnie organizowac.

Robić to co się kocha to czysta przyjemność! Świetnie, że udaje Ci się spełniać muzyczne marzenia i tego też chcemy Ci życzyć, abyś zawsze mógł robić to co kochasz!

Jako portal Dj Nation polecamy produkcję The New Era

 

 

 

By dawać innym radość - The Cracken

Armin Only w Polsce to już historia! My natomiast ciągle w pamięci mamy te niezpomniane chwile spędzone podczas tego niezwykłego wydarzenia. Nie możemy również zapomnieć o pewnym duecie, który w idealny sposób rozpoczął muzyczną ucztę. Pokazali tak ogromny zapał, oraz potencjał, że musieliśmy zapytać ich co daje im taką wielką radość. Twórcy takich produkcji jak Save You czy This Is The Cracken! Przed wami we własnej osobie duet, który wprowadzał legendę muzyki trance w Gdańsku! - The Cracken!

 

 

- Witam Was serdecznie. Jesteście jedną z najbardziej rozpoznawalnych ekip na scenie muzyki trance w Polsce.  Powiedźcie nam jaki był początek waszej znajomości?
    Hejka! My również witamy serdecznie! Jak na razie to nie jesteśmy aż tak rozpoznawalni jak mówisz. Mamy oczywiście nadzieję, że The Cracken w jakiś sposób wpływa na scenę trance w Polsce, jednakże przed nami jeszcze długa droga i ciężka praca do tego, aby być jak to ująłeś "jedną z najbardziej rozpoznawalnych ekip”;).
Jak to się zaczęło? Hmm. W sumie bardzo prosto. Filip szukał kogoś, z kim mógłby zorganizować w Bydgoszczy imprezę w stylu trance.  Jako, że Sound Discovers (duet dj-ów, Bartosz i Michał) grali tylko trance, zgadaliśmy się i podjęliśmy współpracę. Potem jakoś poszło i zaczęliśmy razem tworzyć numery.  Doświadczenie Filipa w produkcji a nasze w świecie Dj-ki razem zaowocowało świetnymi pomysłami i rozwiązaniami.


- The Cracken - skąd pomysł na taką nazwę? Nazwa dość drapieżna natomiast Wasze produkcje przywołuje same pozytywne emocje.
Jako, że z naszej współpracy niestety wyłamał się Michał (sytuacja osobista), podjęliśmy decyzję, żeby zrobić zupełnie nowy projekt. Długo zastanawialiśmy się nad nazwą. Padały różne pomysły, ale podczas produkcji jednego z kawałków, Filip wpadł na pomysł by nazwać ten numer Kraken.  Miał nosić taką nazwę, ponieważ był drapieżny i nie przewidywalny. Wtedy Bartosz zaproponował, czemu by się tak nie nazwać?! Tak powstał nasz duet The Cracken. A utwór nazwaliśmy This is the Cracken :)
Myślimy, że w ogóle muzyka trance przywołuje pozytywne emocje. The Cracken uderza w głąb umysłu i zostawia tam niezapomniane wrażenia z muzycznej podróży:)


- Super, że chcecie być pozytywnymi artystami! Każdy szuka sobie jakiś wzorców, oraz maksym którymi kieruje się w życiu. Jakie jest Wasze motto, oraz kogo traktujecie za wzorzec?
Nasze motto to nie poddawać się i działać w swoim stylu. Jeżeli chodzi o wzorce to wszystkie duże nazwiska takie jak np. Sean Tyas, Cosmic Gate, Paul Van Dyk, czy Hans Zimmer. Natomiast nikogo nie chcemy naśladować, lecz tworzyć własny niepowtarzalny styl.

- To bardzo cenne, że chcecie być sobą, chodź dzisiaj nie zawsze jest to łatwe. Wasze utwory znajdują się w najlepszych audycjach na całym świecie. Chodźby u takich znakomitości jak sam Armin Van Buuren. Skąd czerpiecie inspiracje i energię?
Inspirację czerpiemy z codziennego życia. Chociażby jeden z ostatnich numerów "Bydgoszcz", nasze rodzinne miasto, w którym się uczymy, pracujemy, po prostu żyjemy:)
Jeżeli chodzi o energię to czerpiemy ją z muzyki z tego, co tworzym. Im więcej pomysłów mamy na utwór tym więcej mamy energii by go zrealizować.


- Armin Van Buuren, Aly&Fila, Roger Shah można tak długo wymieniać ale to tylko nieliczni, których supportujecie. Zatem jakie macie plany na przyszłość, bo rozumiem, że nie chcecie do końca kariery grać drugich skrzypiec.
Nasze plany są takie, aby dawać ludziom jak najwięcej od nas. Oczywiście że chcielibyśmy grać na dużych eventach, aby móc razem z tłumem cieszyć się muzyką, którą tworzymy. Czuć ten klimat. Właśnie takie są nasze muzyczne plany i marzenia.


- Wiemy, że współpracujecie z czołowymi wytwórniami w Europie. Możecie nam zdradzić, co to za wytwórnie i jak układa się współpraca?
Wydaliśmy nasze produkcje w takich wytwórniach jak Extrema Global Music, We Are Trance, Silent Shore, Camouflage, Discover, Digital Society Recordings.
Współpraca zawsze układa się dobrze z wytwórnią, która chce wydać Twoją produkcję;) a im bardziej prestiżowy Label tym bardziej jesteśmy zadowoleni:)


- Mieliście okazję, jako nieliczni zagrać na Armin Only w Gdańsku. Podzielcie się z nami swoimi wrażeniami. Jak to jest brać udział w tak długo oczekiwanym evencie?
Bez komentarza... A tak na poważnie to wrażenia bardzo pozytywne jak ludzie, którzy tam przybyli. Sam fakt, że mogliśmy zagrać na tak prestiżowej imprezie to dla nas wielkie wyróżnienie, mimo, że była to scena boczna jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy tam zagrać. Mimo, że pogoda nie dopisała (było bardzo wietrznie i zimno) a scena była ustawiona na zewnątrz to ludzie po wejściu na obiekt zaczęli się bawić przy naszym secie.  To było niesamowite.


-Dalej realizujecie swoje plany, założenia oraz marzenia. Dajecie doskonały przykład jak dążyć do samorealizacji. Jakie są Wasze marzenia, co jeszcze chcielibyście osiągnąć, gdzie zaistnieć?
Nasze marzenia? Na pewno wydawać w jak najbardziej prestiżowych wytwórniach, współpracować z wokalistkami światowej klasy, no i grać na dużych trance'owych eventach.

- Zajmujecie się produkcją muzyczną więc napewno macie swój pogląd na polską scenę klubową. Jakie są Wasze odczucia? Czy polski Clubbing idzie w dobrą stronę?
Nasze odczucia, co do Clubbingu w Polsce nie są zbyt dobre. Uważamy, że gdzieś zatraciła się granica między muzyką klubową a komercyjną graną w klubach. Coś zaczyna się powoli zmieniać, ale jeszcze daleka droga do tego, co było kiedyś. Gdzie jak wchodziło sie do klubu to po to by się pobawić a nie tylko pogadać i wypić piwo przy radiowych hitach.


- Niestety nasze odczucia są bardzo podobne. Na koniec kilka zdań dla Waszych fanów.
Dla naszych fanów? Mamy nadzieję, że tacy są;) Oczywiście bardzo cieszą nas pozytywne reakcje ludzi na nasze produkcje, bo o to w tym chodzi! By dawać innym radość:)
Wszystkim bardzo dziękujemy za wsparcie i za dobre słowo i za to, że jesteście:)


Dziękuję Wam z całego muzycznego serca za wywiad, a w imieniu portalu Dj Nation życzę wielu muzycznych sukcesów oraz powodzenia w realizacji marzeń!
My również dziękujemy za to, że chcieliście z nami przeprowadzić wywiad. Pozdrawiamy wszystkich, którzy kochają Trance!

 

 

"Chciałbym to robić do końca życia!" - W-Jay

Kolejny miesiąc przynosi nam kolejny wywiad, z kimś kogo być może jeszcze nie mieliście okazji poznać, ale w najbliższym czasie napewno się to zmieni. Współtwórca takich produkcji jak chociażby Freeloader, czy też Future Shock. Występował chociażby z Mr Matt'em, czy też X-Meen'em ramię w ramię. Zdążył już zaprezentować swoje muzyczne umiejętności w największych polskich klubach jak chociażby Heaven. Przed państwem W-Jay!

Czytaj dalej

"To jest pasja nie rywalizacja" - Spens

Marcin Szczepaniak, albo inaczej Spens to kolejny przedstawiciel młodego pokolenia polskich producentów, którego udało nam się zaprosić do wywiadu. Marcin pochodzi z Grodziska Wielkopolskiego, gdzie też się urodził jakieś 24 lata temu. Co ciekawego tym razem dowiemy się o kolejnym producencie i remixerze polskiego pochodzenia? Zobaczcie sami!

Czytaj dalej

Wywiad z Prezenterem - Mr Matt

Kolejna część felietonu, który ma za zadanie przybliżyć wam prezenterów muzycznych z bliższej i często nieznanej szerszej publiczności strony. Tym razem zaprosiliśmy do krótkiego wywiadu reprezentanta młodego pokolenia polskiego clubbingu, który od kilku miesięcy współpracuje z wytwórnią muzyczną Fat Bass. Wydał takie remixy utworów jak The Sun (CJ Stone), czy też Get Out (Dj Shog). Do tego wszystkiego dołożył też kilka bardzo dobrych swoich własnych produkcji jak Bounce, czy najnowsza premiera Booooom. Przed wami Mr Matt!

Czytaj dalej

Wywiad z Prezenterem - Mateo Young

Każdy klubowicz ich zna z widzenia i ze słyszenia, ale nie każdy już wie o nich coś więcej. Oczywiście mowa o prezenterach, czy też w skrócie dj'ach, którzy co weekend rozgrzewają parkiety do czerwoności. W związku z tym mamy do was pytanie: Co powiecie na serię wywiadów z różnymi prezenterami muzycznymi?

Od dzisiaj, aż do wyczerpania możliwości będzie pojawiał się krótki wywiad z kimś bardziej znanym lub mniej, a nawet z takimi co dopiero za jakiś czas o nich usłyszymy przy okazji większych wydarzeń. Dzisiaj czas na pierwszego kandydata, a mianowicie były rezydent klubu Seven Legnica, a obecny prezenter X-Demon Wrocław. Oczywiście to nikt inny tylko Mateo Young!

Czytaj dalej