Alan Walker z David Whistle w produkcji Routine

Czyżby Alan Walker wpadł w muzyczna rutynę i każda kolejna produkcja to tylko szybkie zarabianie kasy? Oczywiście my jak najbardziej nie podejrzewamy młodego norweskiego producenta o takie podejście do świata muzyki klubowej! Aczkolwiek jego najnowsza produkcja, a przynajmniej jej tytuł mógłby na to wskazywać chodź na pewno 19. letni producent ani myśli o tym, aby zakończyć swoją bardzo szybko rozwijającą się karierę! Wręcz przeciwnie wydaje propozycję za propozycją, aby korzystając z rosnącego zainteresowania jego twórczością dać znać o sobie fanom na całym świecie! 

Od Martina Garrixa na którego nikt nie stawiał, aby został numerem jeden na świecie nie pojawiła nam się żadna tak dobrze rozpoznawalna osobowość i producent, który jednym hitem wszedł na najwyższy stopień zainteresowania. W czym tkwi nawiększy sukces Alana Walkera? Jego twórczość łączy pokolenia! Jako deejay z całą powagą stwierdzam, że do produkcji Faded czy też Alone bawią się wszyscy! I młodzi i Ci ciut wcześniej urodzeni! Jest to ewenement na skale światową jeżeli chodzi o jego twórczość! Każda następna produkcja od momentu wydania Faded ma w sobie coś takiego, że wszyscy od razu ją pokochali! Teraz czas na produkcję Routine, która wydał wspólnie z David Whistle, ale nadal mocno czuć w niej kunszt muzyczny Alana. Produkcje norwego wyróżniają się na tle innych swoim stylem! Mają w sobie coś, co ciężko opisać słowami. Wydają się tak proste w swojej budowie, a jednocześnie tak wpadają w ucho... 

Macie podobne odczucie na temat twórczości Alana Walkera?