I Don't Wanna Go Home w wydaniu Oliver Heldens

Oliver Heldens na dobre wpasował się w czołówkę producentów muzyki klubowej i nie ma co dziwić! Każda jego kolejna propozycja przyciąga kolejnych fanów, a statystki mówi same za siebie. W kilka dni jego produkcja I Don't Wanna Go Home zyskała prawie 0.6MLN wyświetleń, a to wynik naprawdę dobry jak na taki gatunek muzyczny. Dla porównania przeciętna produkcja Armina ma połowę tyle wyświeleń co zyskał Oliver. Oczywiście nie mamy na celu porównywać obu artystów, bo jednak Armin Van Buuren to klasa sama w sobie. Oliver jest w połowie drogi, ale ma najlepszy kurs, aby kiedyś stać się jednym z najlepszych producentów świata. 

Produkcja I Don't Wanna Go Home zachowana w klimacie houseu jak najbardziej ma szansę porwać na parkiet, ale też zrelaksować się w niedzielne po południe. To jest właśnie magia muzyki House! Potrafi porywać ludzi na parkiet, ale jednocześnie nadaje się na chwilę wypoczynku. 

Jak podoba wam się takie wydanie Olivera Heldensa?