SASH! & Olly James - Ecuador

Kto pamięta lata 90. i jeden z największych hitów muzyki elektronicznej tamtych czasów, a mianowicie Ecuador? Każdy klubowicz zna tą propozycję, a teraz czas na odświeżenie starych dobrych utworów, które przez lata stwarzały magiczny klimat klubowych parkietów. W ostatnim czasie doczekaliśmy się odkopania takich produkcji jak chociażby Lamour Toujours, a teraz czas na słynny Ecuador.

Pytanie tylko, czy nowa wersja da radę chociąz dorównać oryginałowi w 50%?

Gdy wychodzi nowa wersja starego utowru wszyscy jesteśmy ciekawi jak ją zrobili, aby na nowa królowała na muzycznych parkietach. Tym razem Ecuador nie jest już tak klimatyczny jak ten z lat 90. Został zrobiony w bardzo nowoczesnym stylu, a później wklejone urywki wokalu. W ten właśnie sposób stara dobra produkcja straciła na uroku. Chodź pewnie znajdą się również i fani nowej wersji, ale to już zostawiam na temat do dyskusji.

A wam która wersja bardziej przypadła do gustu? Lata 90. czy może z odświeżenie 2016roku?